czwartek, 12 lipca 2012

one.

         Nazywam się Aoulette Selby, mieszkam w Chicago razem z mamą i bratem. Nasz ojciec zostawił nas, po prostu wyszedł, zabrał ze sobą rzeczy i nigdy nie wrócił. Mama nigdy nie chciała o nim opowiadać. Gram w koszykówkę w drużynie szkolnej, czasami zastanawiam się czy patrzy na mnie, czy mi kibicuję. Wiem tylko tyle że nazywał się Charles, nic po za tym. Całkiem możliwe, że zmienił nazwisko w obawie, że któregoś dnia pragnę go odszukać.
          Mam 16 lat i uczę się w państwowej szkolę. Mam brata, nazywa się Chris. Jesteśmy bliźniętami, on jest podobny do mamy a ja do taty. Obydwoje mają lśniące, blond włosy i niebieskie oczy. Ja za to włosy mam brązowe, lekko rudawe. Mój ojciec musi mieć je czarne. Co do oczu to nie jestem pewna, są zielono-niebiesko-szare.
          Chris w przeciwieństwie do mnie, jest urodzonym liderem. Ma wielu znajomych i przyjaciół. Jest okropnie popularny w szkole. Dziewczyny pchają się do jego serca. Ale on jest bardzo mądry, nie gustuje w pustych laleczkach. Jest bardzo wrażliwy, zawsze brakowało mu ojca. Jest wysportowany, robi to na pokaz. Nienawidzi sportu. W domu gdy nikt nie może go zobaczyć, zamyka się i gra na gitarze, jestem pewna że potrafi świetnie śpiewać. Ale on jest wstydliwy i zbyt dumny żeby się przyznać. Jest bardzo ładny, zresztą ja też nie należę do tych brzydkich. On ma coś w sobie, coś co przyciąga ludzi go niego, coś co sprawia, że milkniesz gdy on mówi. Jest moją podporą, naprawdę jest dla mnie bardzo ważny.
         Co innego nasza mama, nie mogę mieć jej za złe, że ciągle nie ma czasu. Musi pracować, sama na nas trójkę. Jest właścicielką kliniki weterynaryjnej, więc nie wiedzie nam się źle. Nigdy nie pozwalała mi na żadne zwierzę, uważa, że nie jestem odpowiedzialna. Co innego Chris, jemu zawsze wszystko wolno.

Nieważne, naprawdę nic mnie już nie obchodzi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz